Autor: Świat Eventów

Mity w szkoleniach eventowych

Mity w szkoleniach eventowych

Branża eventowa to przede wszystkim praktyka.

Zdobywanie wiedzy na szkoleniach, czy z książek to strata czasu.

Teoria nie zagwarantuje Ci pracy w eventach.

Idź na staż zamiast na szkolenie.

Takie opinie można spotkać pod postami o edukacji w branży eventowej oraz w kuluarach. I patrząc od strony teoretycznej wszystko się zgadza, tylko w praktyce bez doświadczenia bardzo ciężko dostać się na staż. A jak już będziecie mieć to szczęście, to może się okazać, że osoby z którymi będziecie pracować nie będą miały czasu was uczyć. Może się też zdarzyć, że część z nich będzie wychodziła z założenia, że albo macie szybki orient na eventy i nadążacie za tempem pracy, albo się nie nadajecie.

A przecież potencjał często jest zdominowany przez stres i wymaga zbudowania odpowiednich warunków, które pozwolą się rozwinąć danej osobie. Każdy z nas ma inny charakter, jeżeli ktoś nie jest pewny siebie, szybki i otwarty to nie znaczy, że nie będzie świetnym kreatywnym, producentem, czy reżyserem. Dlatego już na początku swojej eventowej przygody warto zadbać o odpowiednią wiedzę i praktyczne umiejętności, które pozwolą Wam odnaleźć się w tym dynamicznym świecie eventów.

No ale o co tyle szumu?

W czerwcu odbył się mój pięćsetny dzień szkoleniowy. Zrobiłam sobie taki mały rachunek sumienia. Robię to od prawie 7 lat. Stworzenie  szkoleń, któredadzą maksymalny poziom wiedzy, będą pozwalały wyjść,szczególnie osobom początkującym, z praktycznymi umiejętnościami to moja pasja i „misja”. Dlatego serce mi się kraja, jak widzę kolejne kursy, programy, które są takim bełkotem, gdzie uczestnicy zamiast wyjść z konkretną umiejętnością dostają bombę informacji, z którą nie do końca wiedzą co zrobić. I tak jak powiedział Tkaczyk „szkolenie jest jak kokaina”, wychodzimy z niego pełni euforii, tylko co dzieje się później? To był na pewno mile spędzony czas. Jesteś nakręcony, ale jak przychodzi co do czego, to twoja prezentacja ofertowa wygląda jak kupa, a ty nie jesteś w stanie poukładać sobie pracy przy projekcie. Bo natłok suchej wiedzy, nawet poparty case study, niestety nie uczy konkretnych umiejętności, szczególnie jeśli przyswaja się ją w jeden, czy dwa dni.

Na szczęście jest kilka firm na rynku, które starają się naprawdę czegoś nauczyć i chwała im za to. Niech tych kursów tworzy się jeszcze więcej, bo każdy trener ma swój punkt patrzenia na eventy oraz swoje doświadczenia, więc każdy z nas mówi z innej perspektywy. To jest super, tylko pamiętajmy, że jest to produkt edukacyjny. Z racji tego, że rynek szkoleń, coachingów i innych tworów niesamowicie się rozwinął na przestrzeni ostatnich lat, postanowiłam opowiedzieć trochę o mitach w eventowych ofertach szkoleniowych i podpowiedzieć na co warto zwracać uwagę przed wyborem szkoleń dla siebie.

Chcę iść na szkolenie, bo chcę mieć certyfikat

Jeśli przychodzisz na szkolenie z intencją „chcę mieć tylko papier i kolejną pozycję w CV”, to brawo za szczerość, ale tracisz czas. Magiczne hasło „certyfikowany event manager”. Moi drodzy, te certyfikaty to sami na drukarce możecie sobie wydrukować, bo w Polsce ten zawód nie jest w żaden sposób certyfikowany. A jeżeli taki miałby być – to musiałby się kończyć egzaminem. Ten „certyfikat” to jedynie pamiątka, która potwierdza, że byliście na takim szkoleniu. I uwaga! Nie jest to przepustka do agencji eventowej! Co z tego że wpiszecie sobie to w CV, pytanie co po tym kursie umiecie? Jeśli dostaniecie zadanie eventowe na rozmowie rekrutacyjnej, to czy sobie z nim poradzicie?

Event marketing, event management, event

Niestety, często już w opisie programu szkoleniowego widać podstawowe braki. Jak kiedyś przeczytałam punkt w programie dotyczący skutecznej promocji wydarzeń, ale opisanej w formie „event marketing eventu” to miałam ochotę krzyczeć…i ludzie za to płacą.  No więc w ramach przypomnienia event marketing to instrument promocji firmy/produktu określany wręcz jako strategia komunikacji z rynkiem, wykorzystująca do tego różne formy eventów, a sama promocja eventów to zestaw narzędzi najczęściej typu public relations lub social media do zakomunikowania danego eventu. Co oznacza, że event marketing eventu to niezłe masło maślane.

Praktyczne warsztaty

Jeden z kursantów opowiadał, że na szkoleniu w znanej firmie w ramach warsztatów trener kazał im wypisywać jakich znają podwykonawców eventowych (konkretne firmy) w ramach cateringu, scenografii itp. No błagam, po co tracić cenny czas na warsztat, który niczego nie uczy. Jak otworzą sobie stronę w podręczniku z listą rekomendowanych dostawców w formie bibliografii, osiągną taki sam efekt. I tu zmierzam niestety do tego, że wiedza, praktyka niestety nie idzie w parze z umiejętnością nauczania. Dlatego polecam zapytać się w rozmowie z firmą szkoleniową jakiego rodzaju warsztaty się odbywają w trakcie szkolenia.

Im więcej tym lepiej

Normalnie powiedziałabym, że tak ;), ale w przypadku szkoleń niestety nie. Należy pamiętać, że jeden dzień szkoleniowy to 8 godzin. Jeżeli mamy 2 przerwy kawowe i lunch to fizycznie na naukę zostaje nam tylko 6 godzin. Nawet jeśli mamy dwa dni to mamy 12 godzin. Czy naprawdę uważacie, że w 12 godzin otrzymacie rzetelną porcję wiedzy na przynajmniej 25 bardzo obszernych i złożonych zagadnień związanych z eventami wraz z ich przećwiczeniem? Niestety kończy się to natłokiem informacji, a po tygodniu niewiele już pamiętamy.

Dlatego jeżeli chcesz się czegoś nauczyć to po pierwsze dawkuj sobie wiedzę, ucz się modułowo oraz zadbaj o praktyczny wymiar szkolenia. Ludzie uczą się latami organizacji eventów w praktyce, więc ty też daj sobie czas na swobodne przyswajanie wiedzy i jej przetwarzanie na warsztatach praktycznych.

Nina Żukowska

Dyrektor Zarządzająca


  •  Kopalniana 22B/21
    01-321 Warszawa
  • tel. +48 502 126 386
  •  biuro@swiateventow.com